Widok
Najbliższa edycja: czerwiec 2026 | Okienko sprzedażowe: 10-15 czerwca | Ograniczona ilośc miejsc: 12 osób
Kobiety i mężczyźni / fundament relacji z dzieckiem
Dezinformacja o krzyku rodzica wdarła się do współczesnego rodzicielstwa na ogromną skalę. Nagłówki straszą, że krzyk niszczy mózg dziecka, że zostawia blizny na całe życie. Rodzice żyją w lęku i…
+ konsultacja rodzicielska/ Seminarium objęte patronatem Fundacji FamilyLab Association - założonej przez duńskiego terapeutę rodzinnego Jespera Juula
+ konsultacja rodzicielska / Seminarium objęte patronatem Fundacji FamilyLab Association - założonej przez duńskiego terapeutę rodzinnego Jespera Juula
+ konsultacja rodzicielska/ Seminarium objęte patronatem Fundacji FamilyLab Association - założonej przez duńskiego terapeutę rodzinnego Jespera Juula
Konsultacja rodzicielska to spotkanie dla rodziców dzieci w każdym wieku, którzy szukają wsparcia w codziennych wyzwaniach wychowawczych.
Pracuję z dorosłymi indywidualnie oraz z parami.
Mały krok rzadko wygląda spektakularnie.
Ale to właśnie od niego zaczyna się każda zmiana, którą widzisz w opiniach poniżej. Ci rodzice odważyli się zacząć działać inaczej.
Pani Kasia to osoba wyjątkowa. Obok życzliwości i autentycznej chęci wsparcia, niezwykłej etyki i uczciwości we współpracy, nieszablonowego myślenia, opartego nie tylko na wiedzy i doświadczeniu, ale przede wszystkim na szacunku i ogromnej odpowiedzialności, Pani Kasia wyróżnia się bardzo dużą skutecznością oferowanego wsparcia. Korzystałam zarówno z programu „Łatwiejsze Rodzicielstwo”, jak i indywidualnych konsultacji, i mogę z czystym sumieniem polecić Panią Kasię jako osobę, która miała realny wpływ na pozytywne zmiany w naszej codzienności. Od nowego spojrzenia na różne kwestie, poprzez jeszcze lepsze zrozumienie siebie i bliskich, aż po odczuwalną ulgę w wielu aspektach życia. Jestem bardzo wdzięczna Pani Kasi i mam nadzieję, że ta opinia dotrze do wielu osób – chciałabym, aby z tak dobrych rzeczy skorzystało jak najwięcej rodzin.
Wszedłem w ten temat z wieloma pytaniami bez odpowiedzi. Kontrowersyjne (jak mi się wówczas zdawało) podejście do relacji z synami sprawdza się… bo odzyskałem spokój, mam do nich zaufanie. Wspieram, słucham, obserwuję, wymagam… nie negocjuję, szanuję.
Teraz po dwóch miesiącach po zakończeniu warsztatów widzę jak przepracowany materiał we mnie dalej pracuje. Mam siłę na obserwację i kibicowanie oraz przekonanie do słuszności działania.
Dziękuję
Ten program był dla mnie jak przebudzenie – ciche, ale głębokie.”
Wcześniej czułam się, jakbym ciągle goniła. Za idealnym macierzyństwem, za spokojem, za sobą sprzed dzieci. Wciąż miałam wrażenie, że czegoś mi brakuje, że powinnam „jeszcze coś przeczytać, coś zrozumieć, coś przepracować”. A potem przyszła ta decyzja – żeby wejść w ten program.
Nie spodziewałam się, że spotkam się tak bardzo… ze sobą. Z emocjami, które przez lata były gdzieś schowane. Z przekonaniami, które kierowały moimi reakcjami. Z pytaniami, których nikt wcześniej mi nie zadał – a które zmieniły wszystko.
Kasia stworzyła przestrzeń, w której mogłam być prawdziwa. I to właśnie w tej prawdzie zaczęłam czuć się… wolna. Zaczęłam ufać sobie, ufać mojemu ciału, mojej intuicji, mojemu „nie wiem”.
Dziś już nie szukam na zewnątrz. Mam narzędzia, które działają – i mam siebie. Ten program to nie była kolejna wiedza. To było spotkanie – z życiem.
I za to z całego serca dziękuję.
Kurs jest skarbnicą wiedzy, będącą efektem wielu poszukiwań i przemyśleń własnych Katarzyny Kubiczek. Dokładnie wyjaśnia na żywych przykładach, na czym polegało wychowanie autorytarne, w którym nas wychowywano i konsekwencje tego stylu dzisiaj dla nas. Dla zobrazowania idei przywołuje wiele przykładów scenek z naszego dzieciństwa. W miejsce stylu autorytarnego proponuje autentyczne przywództwo oparte na prawdziwych relacjach i dobrze wyjaśnia czym ono jest. I to wszystko jest opowiedziane przez Katarzynę bardzo zrozumiałym, prostym językiem. Dzięki kursowi dowiedziałam się czym jest autentyczność, co to znaczy być matką z krwi i kości, czym jest relacja, a czym nie jest. W trakcie kolejnych odsłuchiwań kursu odsłaniały się przede mną coraz nowe i coraz głębsze warstwy znaczeń. Dał on mi impuls do pracy własnej nad sobą, dał narzędzia, jak to robić. Przyniósł mi lepsze zrozumienie siebie, świata, rodzicielstwa, istoty relacji, własnych reakcji. Porzuciłam nierealistyczne obrazki sielankowej rodziny z filmów i reklam.Wysyciłam się, nie mam już przymusu oglądania kolejnych webinariów i kursów. Kurs Katarzyny stanowi dla mnie wielką inspirację we własnych poszukiwaniach odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Spotkania z innymi mamami w ramach grupy wsparcia przynosiły mi ciekawe odpowiedzi na pytania, które od jakiegoś czasu sobie stawiałam.Dopingowałyśmy się w tych zmaganiach i trzymałyśmy kciuki za siebie za kolejne pokonywane wyzwania i odkrycia. Katarzyna towarzyszyła nam w tych poszukiwaniach, rozterkach, lękach, odkryciach z subtelnością i dociekliwością jednocześnie, zadawała nieoczywiste, przełomowe pytania. Bardzo polecam udział w programie Katarzyny. Naprawdę warto go poznać.
Polecam program każdej mamie, która czuje się styrana macierzyństwem, ma dość bycia ekspertką w każdej dziedzinie, bycia idealną mamą, słuchania rad ekspertów, jak należy postępować z dzieckiem. To wszystko doprowadziło mnie do skrajnego wyczerpania, a zadbać o siebie nie potrafiłam. Ten kurs jest cudowny, bo w końcu pokazuje, jak skupić się na sobie, na swoich uczuciach, jak rozpoznać swoje potrzeby, co mówi do nas nasze ciało. Techniki uważności, oddechu, obserwacji swojego ciała oraz wartościowe, uwalniające od własnych przekonań treści bardzo pozytywnie wpłynęły na moje postrzeganie macierzyństwa i codzienności. Uświadomiłam sobie również, jak ważne jest wychowywanie dzieci do samodzielności, co sprawiło, że moje relacje z dziećmi, mężem i innymi ludźmi znacząco się poprawiły. Bardzo polecam!
Z całego serca polecam. Kaśka ma niesamowitą energię, wiedzę i doświadczenie, którymi potrafi się cudownie obrazowo i od serca dzielić. Jest konkretna, nie owija w bawełnę. Pomaga skonfrontować się z samą sobą. Trafiłam ma kurs w momencie, kiedy czułam się totalnie wypalona jako mama. Wtedy już sama zapowiedź o czym będzie kurs była dla mnie niesamowicie uwalniająca. Czułam, że to o mnie i do mnie. Bo… zatraciłam się w macierzyństwie kompletnie. Chciałam być idealną mamą ze swojej wizji, co kompletnie mi się rozjechało. Do tego stopnia, że czułam iż straciłam swoją tożsamość i to kim naprawdę jestem. Doszłam do momentu, kiedy zaczęłam czuć się tylko zrezygnowaną mamą. Kierowałam całą swoją uwagę i energię na dziecko i totalnie zapomniałam o sobie.
Kaśka pokazała mi, że moje dziecko potrzebuje mamy, która jest dla samej siebie ważna, że oprócz mamy jestem również kobietą i jak szalenie ważne jest dotarcie do samej siebie. Pokazała, że ta podróż do siebie potrafi być niesamowicie uwalniająca i odkrywcza. Udział w kursie zmienił znacząco moje postrzeganie celu wychowywania dzieci. Dotarło do mnie, jak bardzo ważne jest to, jak moja postawa i działania wpływają na moje dziecko. Ten czas z Kaśką pomógł mi dotrzeć do tych niechcianych zepchniętych głęboko kawałków siebie. Podczas tych kilku miesięcy z kursem, Kaśką i dziewczynami, zaczęłam uważniej przyglądać się samej sobie, temu co czuje lub czego nie czuje. Nabrałam większego dystansu do siebie i do swojego dziecka. Co okazało się bardzo ważne, zaczęłam przekierowywać dużo uwagi na siebie zamiast wciąż kierować ją na dziecko (to m.in. w tym miejscu, okazało się, że traciłam mnóstwo swojej energii) a to z kolei zmieniło we mnie perspektywę postrzegania swojej roli. Przestałam wyręczać dziecko. Dałam sobie, a może w końcu pozwoliłam sobie, na więcej przestrzeni i powoli zaczęłam wracać do samej siebie, z czułością, uważnością i wyrozumiałością przyglądać się sobie i podchodzić do samej siebie. Moja rodzina zaczęła zauważać zmiany w moim codziennym funkcjonowaniu. Przestałam się tyle złościć a więcej uśmiechać. Stało się dla mnie oczywiste, że kiedy wyręczam swoje dziecko ono nie rozwija kompetencji, których będzie potrzebowało w dorosłości. Przestałam to robić i zaczęłam mieć nawet momenty na poczytanie książki (co w wcześniej, w moim rozumieniu, było poza moim zasięgiem). Rownież moje relacje z bliskimi nabrały innego wymiaru. np. zaczęłam mówić dużo więcej NIE. Przestałam wyręczać innych w robieniu czegoś, co mogą spokojnie zrobić sami. Zaczęłam odpuszczać w wielu sprawach i poczułam uwolnienie 🙂 Kurs pozwolił mi odzyskiwać siebie po kawałku , być bliżej siebie i czuć. Wiem, że przede mną długa droga, jednak wiem, że podczas tych kilku miesięcy razem Kaśką i dziewczynami z kursu zmierzyłam się z czymś bardzo ważnym, z tym kim na prawdę jestem, ze swoimi emocjami, przekonaniami. Zrobiłam ten pierwszy a zarazem duży krok a potem następne ku samej sobie i jest to na prawdę piękne uczucie 🙂
Program odnalazł mnie sam, w trudnym momencie wyczerpania i nerwówki. Wiele wątków, o których mówi Kasia i inne uczestniczki podczas spotkań on-line, to były myśli z mojej głowy i pomogły mi spojrzeć z dystansu i bez poczucia winy, skoro inni też tak mają.
Nie wierzyłam, że kiedykolwiek to powiem, ale czuję, że wróciłam z zaświatów, w których byłam nadopiekuńczą mamą, której się wydawało, że jak będzie robiła wszystko za dzieci one będą szczęśliwe.
Dziękuję Ci Kasiu za otwartość i życzliwość, za próbę usłyszenia bez oceniania. Za motywację do zmiany i przede wszystkim za słowa, „tak jak zareagowałaś jest ok, innym razem zrobisz inaczej i też będzie ok”. Dotarło do mnie, że życie i macierzyństwo to proces, w którym są wzloty i upadki a ich centrum jestem ja. Dziękuję za to, że towarzyszyłaś mi w tej drodze.
„Ten program dał mi coś znacznie więcej niż wiedzę o rodzicielstwie – dał mi możliwość głębokiego wglądu w siebie.
To był proces warstwa po warstwie – zdzieranie iluzji, schematów, przekonań o tym, jaka powinnam być jako mama, jako kobieta, jako człowiek.
Każdy moduł odsłaniał coś nowego. Coś, co przez lata było we mnie stłumione, niedopuszczone albo nieuświadomione.
Tutaj po raz pierwszy usłyszałam, że każda moja reakcja ma sens. Że nawet „brzydkie” uczucia są naturalne. Że bezsilność jest częścią macierzyństwa, a nie oznaką porażki.
Ogromnym przełomem było dla mnie zrozumienie różnicy między agresją a przemocą – i poczucie, że moja energia, moje granice, moje „nie” – są potrzebne, ważne, zdrowe.
To zmienia wszystko.
Zobaczyłam, jak często próbowałam być „supermamą” przez wyręczanie, kontrolowanie i nadmiarowe zaangażowanie. Dzięki Kasi uczę się oddawać dzieciom przestrzeń do samodzielności, do doświadczania świata po swojemu – z moim wsparciem, nie z moim sterowaniem.
To, co robi Kasia, to nie jest zwykły kurs rodzicielski. To głęboka, transformująca ścieżka powrotu do siebie – do swojej prawdy, emocji, intuicji.
Ona odważnie wywraca do góry nogami utarte wychowawcze teorie i pokazuje, że autentyczność jest kluczem – a to, jak ona wygląda, może się zmieniać każdego dnia. Dzięki niej dopuściłam, że w naszej rodzinie jest miejsce na wszystkie stany i wszystkie uczucia – moje, dzieci, partnera.
Nie musimy być uśmiechnięci, żeby być blisko. Nie musimy być spokojni, żeby się kochać. To jest wolność.
Dziękuję, Kasiu, za Twoją odwagę.
Za Twoje zaufanie do procesu.
Za to, że uczysz nie z teorii, ale z własnej prawdy.
A przede wszystkim – za przypomnienie, że odpowiedzi naprawdę są w sercu. Trzeba tylko się zatrzymać i usłyszeć.” ❤️
„Udział w programie był dla mnie czymś znacznie więcej niż kolejnym kursem – to był czas wewnętrznych odkryć, wzruszeń, głębokiej refleksji, i – co najważniejsze – nauki zatrzymania.
Zatrzymania, które pozwoliło mi po raz pierwszy od dawna naprawdę usłyszeć siebie.
To, czego doświadczyłam, nazwałabym nauką trwania przy sobie – nawet wtedy, gdy jest trudno, niewygodnie, gdy emocje nie pasują do społecznych „powinności”.
Kasiu, to co zrobiłaś, to było stopniowe, delikatne, ale też odważne odzieranie naszej codzienności z iluzji – z tego, co narzucił świat, kultura, wychowanie.
Pokazałaś nam, że to, co jest „zwykłe”, może być największym źródłem piękna i mocy. Że relacja z dzieckiem to nie zadanie do wykonania, tylko spotkanie – pełne niedoskonałości, a jednocześnie najgłębszej prawdy.
Dzięki Tobie obudziła się we mnie chęć wydobycia i zaakceptowania siebie – tej prawdziwej, nieupiększonej, nieprzystosowanej.
Zobaczyłam, jak wiele tej autentycznej mnie zostało zakopane pod warstwami teorii wychowawczych, cudzych oczekiwań, presji bycia „dobrą mamą”.
A teraz uczę się to zrzucać. Nie zawsze jest łatwo, ale to już się dzieje.
Jestem na etapie odważania się mówić „nie” – jasno, spokojnie, bez lęku. I co mnie zaskoczyło – często okazuje się, że to wcale nie jest takie trudne do przyjęcia dla innych. A to daje mi siłę, by iść dalej, krok po kroku, w stronę tej wersji siebie, którą zawsze gdzieś czułam – ale bałam się dopuścić do głosu.
Dziękuję, Kasiu – za Twoją obecność, za Twoją prawdę i za przestrzeń, w której naprawdę można siebie spotkać.”
Kasiu, Twój program to prawdziwy game changer – dla mojego macierzyństwa, ale przede wszystkim: dla mnie samej.
Masz niesamowity dar – wyczucie do ludzi, intuicję sytuacji i umiejętność zadawania pytań, które trafiają prosto w sedno.
Nie narzucasz odpowiedzi. Prowadzisz z czułością i mądrością – tak, że chce się zatrzymać, zajrzeć głębiej i poczuć to, co przez lata było zagłuszane.
Stworzyłaś przestrzeń, w której poczułam się naprawdę bezpiecznie.
Bez napięcia, bez ocen, bez potrzeby udawania.
Twoja obecność zachęca, by odważnie zanurzyć się w siebie – w głąb matczynego serca, tam, gdzie mieszkają prawdziwe emocje, potrzeby i tęsknoty.
Dziękuję Ci z całego serca – za to, że jesteś, że prowadzisz i że pokazujesz, że macierzyństwo nie musi być perfekcyjne, by było piękne.
Najprościej – ale też najdosadniej – mogę powiedzieć jedno:
Ten kurs to nie tylko treść. To Kasia.
Kasia, która rozjaśnia cienie macierzyństwa, jak latarnia rozświetlająca drogę w nocnym pejzażu.
Jest jak lampa – delikatna, ale wytrwała – pokazująca kierunek, gdy gubisz go w chaosie codzienności, w zmęczeniu, w zwątpieniu.
To dzięki niej ta niełatwa przecież rola życia staje się mniej przytłaczająca, a bardziej zrozumiała.
Jej słowa, pytania, obecność sprawiają, że znów widzisz siebie – pod warstwami powinności, lęków i presji.
Dziękuję za wiedzę, która nie tylko tłumaczy, ale przemienia.
Za motywację, która nie popycha, lecz zaprasza.
I za nadzieję – bo z Tobą widać wyraźniej, że nawet trudne macierzyństwo może być drogą ku wolności.
Ta kilkumiesięczna przygoda dała mi przede wszystkim zrozumienie wielu ważnych dla mnie spraw. Inaczej patrzę na swoje dzieci, na ich zachowanie, na własne reakcje. Mam w sobie wielką ulgę, na której zawsze najbardziej mi zależało. To co mnie w macierzyństwie męczyło to poczucie przymusu. Zrozumiałam wiele. Nie znalazłam gotowych rozwiązań, jednak zrozumienie, które odkryłam, dla siebie, jest wg mnie wręcz odkryciem na zawsze. Czymś, do czego mogę wracać jak wszystko znów stanie do góry nogami. To zrozumienie pozwoli mi na układanie na nowo. I dziś wiem, że to jest proces, który się nie skończy, ale odkąd to wiem, jestem wciąż ciekawa, ciekawa i jeszcze raz ciekawa. Wszystkiego. To jest piękno macierzyństwa. To dostałam od Kasi, od kursu i każdemu życzę doświadczyć tego, czego ja doświadczyłam.
Udział w kursie to najlepsza decyzja, jaką podjęłam, odkąd zostałam mamą. Odwaga Kaśki oraz połączenie siły z łagodnością, którą w sobie ma, pozwalały mi spotykać się z tym, do czego zapraszała. Do tej pory nie wiem, jak udało jej się z jednej strony wskazywać mi to wszystko, czym się dzieli, z drugiej nie wywołać u mnie poczucia bycia ocenianą. Dzięki temu nie musiałam się bronić, mogłam słuchać, bo przez cały czas czułam, że ona mi niczego nie narzuca. Proponowała, a ja w miarę własnej gotowości przyjmowałam. I nadal przyjmuję. To jak poszerza się moja gotowość podążania za sobą, jest zaskakujące. Ten kurs we mnie pracuje.
Katarzyna Kubiczek podejmuje niepopularny, ale niezwykle istotny temat: jak patrzeć na krzyk w rodzinie, by nie traktować go wyłącznie jako destrukcji, lecz jako element ludzkiego doświadczenia i rozwoju. Sprzeciwia się szeroko powielanym w mediach tezom, że krzyk w sposób automatyczny i nieodwracalny niszczy rozwój dziecka. Jej zdaniem takie uproszczenia prowadzą do dezinformacji, a także do poczucia winy u rodziców, którzy, będąc ludźmi, przeżywają gniew i złość w sposób naturalny. Zamiast tego autorka proponuje inne spojrzenie: nie chodzi o to, by wyeliminować gniew i krzyk z życia rodzinnego, ale by nauczyć się go rozumieć i przeżywać w sposób, który staje się integralny dla procesu rozwoju zarówno dorosłych, jak i dzieci. Krzyk, w ujęciu Katarzyny Kubiczek, nie jest wrogiem. To sygnał, informacja o przekroczonych granicach. Tłumienie go albo stosowanie popularnych technik „radzenia sobie” z gniewem może prowadzić do kulminacji napięć. Strategia proponowana przez autorkę to pełna integralność emocji: pozwolenie sobie i dziecku na ich doświadczanie w szacunku dla tego doświadczenia i dla wszystkich jego uczestników. E-book, stanowi ważny głos w dyskusji nad miejscem krzyku w rodzinie. To odejście od zero-jedynkowego myślenia, że krzyk = zło. Zamiast tego autorka zachęca do tego, by traktować krzyk jako część procesu uczenia się człowieczeństwa. W ten sposób rodzina staje się nie tyle polem walki z „trudnymi”emocjami, co przestrzenią ich integracji i budowania prawdziwej bliskości. Jeśli zastanawiasz jak to jest możliwe, odpowiedź znajdziesz w tym e-booku.
Z ogromnym podziwem czytałam ten e-book.
To nie jest kolejna publikacja, która dokłada rodzicom poczucia winy – to głęboka, mądra i bardzo ludzka opowieść o złości, krzyku i napięciu, które zna każdy z nas. Jestem poruszona tym z jaką odwagą Kasia porusza w e-booku temat złości, gniewu i krzyku, o którym niektórzy z nas boją się nawet myśleć, a co dopiero tak odważnie i uczciwie uznać, że to naturalny element naszych relacji. Jednoczesne w tak czytelny, jasny i prosty sposób argumentuje swoje stanowisko.
Myślę, że to obowiązkowa lektura dla każdego rodzica, który chce zrozumieć nie tylko agresję dziecka, ale też własną.
Będę z przekonaniem polecać ten e-book, bo to naprawdę cenna, transformująca lektura.
To niezwykle cenna publikacja o tym, jak ważnym elementem rodzicielstwa jest krzyk. Autorka obala mit, jakoby krzyk w swojej istocie niszczył relację z dzieckiem. Zamiast tego proponuje zobaczyć w nim okazję do poszerzenia samoświadomości oraz pogłębiania więzi z dzieckiem. Pokazuje, jak usilne próby rugowania krzyku z interakcji rodzinnych pozbawiają nas kontaktu z naszym głosem i – co za tym idzie – utrudniają nam bycie w autentycznym kontakcie ze sobą i ze sobą nawzajem. Ta lektura przypomniała mi, że krzyk jest naturalnym sposobem wyrażania złości – tak potrzebnej do bronienia swoich granic. Uprzytomniłem sobie, że unikanie krzyku jest nie tylko nierealistyczne i niepotrzebne, ale wręcz szkodliwe, gdyż pozbawia nas i dzieci niezwykle ważnych lekcji. Ten praktyczny tekst pokazuje, że relacje mogą trwać mimo konfliktów, a nawet się dzięki nim zacieśniać.
Kaśka w tym programie nie mówi o pomysłach na życie, tylko o życiu – takim, jakie ono jest. Mówi do prawdziwych kobiet – ze wszystkimi naszymi staraniami, wyobrażeniami na swój temat, ale też niedoskonałościami. Mówiąc w ten sposób, obejmuje te niedoskonałości akceptacją, która ma szansę udzielić się słuchaczkom tego kursu – kobietom, które spędziły już wystarczająco dużo czasu na staraniu się, aby stać się kimś innym, lepszym. To kurs dla kobiet, które są już gotowe, aby zostać tym, kim są i taką siebie traktować z życzliwością. Struktura tego kursu jest zupełnie nieoczywista – widać, że powstała organicznie, na podstawie doświadczenia, a nie wymyślonej koncepcji. Po wysłuchaniu całości ciało mówi wyraźnie: to ma sens! Nawet jeśli głowa czasem protestuje…
Cykl spotkań nt. „Rodzicielskiej autentycznosci” wniósł prawdziwą rewolucję w mojej głowie i podświadomie takiej potrzebowałam. To czego się dowiedziałam, bardzo szybko uświadomiło mi ciemne plamki w moim postępowaniu, w obszarze relacji rodzinnych, partnerskich oraz społecznych. Specjalistyczna wiedza Kasi poparta praktyką, najczęściej tą z autopsji, dała mi nowe spojrzenie, nie tylko na mądrzejsze wychowywanie dzieci, ale także na budowanie właściwych relacji międzyludzkich: z dziećmi, mężem, rodzicami czy szkołą. Otrzymałam dzięki Kasi świadomość jak ważne jest być autentycznym i żyć w zgodzie z wewnętrznym „ja”. Nowonabytą wiedzę odrazu wdrożyłam w życie, co przełożyło się na zaskakująco dobre efekty. Już czuję ogromną ulgę i lepszą jakość życia codziennego. Gorąco polecam, szczególnie młodym rodzicom, im wcześniej tym lepiej, aczkolwiek na dobre zmiany nigdy za późno, co potwierdzam swoją osobą. Z niecierpliwością czekam na seminaria o rodzicielskiej autentyczności w moim rodzinnym mieście, już w lutym. Dziękuję Kasiu, tak trzymaj, jesteś wspaniała:)
Polecam zdecydowanie seminaria prowadzone przez Panią Katarzynę Kubiczek. Zajęcia prowadzone w sposób arcyciekawy, wysoce merytorycznie, poparte mnóstwem przykładów z życia codziennego. Uczestnicy spotkań chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami i co ciekawe wykazują ogromny głód wiedzy. Gdyby nie ramy czasowe, spotkania trwałyby zdecydowanie dłużej.
Bardzo podoba mi się Kasi sposób patrzenia na rodzicielstwo. Bywa on czasami dla mnie trudny i całkowicie inny niż ten płynący z głównego nurtu. Bywa niewygodny, bo przekierowuje moją uwagę z dziecka na mnie. Jednocześnie właśnie to pokazało mi, dlaczego mimo wiedzy czułem się pogubiony. Ta perspektywa daje więcej jasności i naprawdę porządkuje myślenie o relacji z dzieckiem.
Warsztaty z P. Kasia pokazały mi zupełnie inny sposób wychowywania dzieci. Jestem jej bardzo wdzięczna za pokazanie jak można inaczej. Warsztaty przeprowadzone na bardzo wysokim poziomie. przepelnione nie tylko wiedza teoretyczne ale i praktyczna. Wszystko w bardzo ciekawej formie. Dziękuję i polecam wszystkim rodzicom
To, o czym mówi Kasia, jest tak inne od tego jak zwykliśmy podróżować w relacjach, że nasze mechanizmy chciały by się bronić, przed tym co słyszą. Nasze serce natomiast WIE, i kiedy głowa mówi >nie chcę tego słyszeć< do oczu napływają łzy tęsknoty serca, spragnionego takich wartości i takiego BYCIA. Tam na dnie serduszko czuje, że w końcu ktoś do niego przemawia….dziękuję Kasiu:)
Szkolenie zrobiło rewolucję w mojej głowie ale właśnie takich doświadczeń szukam..nowych rozwiązań i nieschematycznego podejścia do dzieci, ich wychowania i do naszych przekonań, które często nie są nasze tylko właśnie narzucone przez rodzinę, szkołę, społeczeństwo..Kasia kwestionuje schematy i prowokuje do myślenia. Polecam i dziękuję bo już zauważam dobre zmiany:)
Znakomite! Jestem bardzo wdzięczna, że mogłam uczestniczyć w tym kursie. To, czego się dowiedziałam, zaczęłam od razu wprowadzać we własnej rodzinie i właściwie momentalnie poczułam pozytywne efekty. Przede wszystkim uspokoiłam się, ponieważ nauczyłam się ufać swojej intuicji, a nie temu, co podpowiada społeczeństwo. To uspokojenie, czyli chyba po prostu prawdziwa akceptacja dla tego, jakimi jesteśmy, od razu wpłynęło na moje relacje z synkiem oraz z partnerem. Czuję, że teraz mogę sprostać sytuacjom, które jeszcze niedawno mnie bardzo stresowały. I to jest świetne! Seminaria Kasi naprawdę bardzo inspirują i dodają wiary we własną mądrość: dzięki, dzięki dzięki! 🙂
Zgrabnie i bardzo przejrzyście wyłożone praktyczne zastosowanie filozofii Juula, ale prawdziwą przyjemnością jest słuchanie Kaśki. Szczerze i bez ozdobników dzieli się doświadczeniami swojego rodzicielstwa i otwiera oczy na takie aspekty relacji rodzic-dziecko, że poruszane tematy nie przestają we mnie pracować.
Po cyklu warsztatowym z Kasią jestem świadomym, spokojnym i otwartym na potrzeby moich dzieci, ale także na swoje potrzeby rodzicem. Kasia fantastycznie prowadzi spotkania! Nie ocenia, nie daje konkretnych „regulaminowych” zasad, a uczy i pokazuje często na swoich doświadczeniach jak współdziałać z naszymi dziećmi. Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo wiedza wyciągnięta z warsztatów pozwoliła mi zupełnie inaczej spojrzeć na relacje z moimi dziećmi. Teraz jest cudownie, a minęły zaledwie 2 tyg. od ukończenia seminarium. Czekam z niecierpliwością na kwietniowe spotkanie. Bardzo dziękuję w imieniu swoim i moich dzieciaków!
Kasia jest mega inspirującą osobą. Wiedza, umiejętności, normalne podejście do wychowania – tego oczekiwałam i otrzymałam w 200%. W bardzo obrazowy sposób przedstawia niełatwe dynamiki relacji. Tak trzymaj! Zarażaj swą pasją innych! Jesteś najlepsza.
W razie jakichkolwiek trudności z działaniem platformy jestem do dyspozycji.
Napisz: biuro@katarzynakubiczek.pl · Zadzwoń: 793 718 102
Regulamin Newslettera / Polityka Prywatności/ Regulamin
© 2013–2025 Katarzyna Kubiczek. Wszystkie prawa zastrzeżone.